Strona główna

Aktualności
Dodano: 2016-02-06 18:15:12
Dodano: 2016-02-06 18:11:24
Dodano: 2016-01-30 18:55:29
Dodano: 2016-01-30 18:52:25

Ulubionym i godnym pochwały zwyczajem osób pobożnych jest nawiedzanie Najświętszego Sakramentu. Kościół święty ustanowił uroczystość Bożego Ciała, w której składa się dzięki Panu Jezusowi nie tylko za to, że zostawił nam swe Ciało, byśmy je spożywali, ale również za Jego stałą obecność, w dzień i w nocy, pod sakramentalnymi postaciami w naszych kościołach. Pan nasz pozostaje na ziemi pod postacią chleba, aby mieszkać i obcować z nami, aby dzieląc nasze wygnanie, przypominać nam swoją miłość. Św. Piotr z Alkantary pisze: „Żaden język nie zdoła wysłowić, jaką miłością kocha Pan Jezus dusze będące w stanie łaski. Boski Oblubieniec ubiega się o wzajemną ich miłość. Lęka się ich obojętności, opuszczenia i zapomnienia od nich i dlatego, odchodząc do nieba, ustanowił ten Boski Sakrament, dając w nim dzieciom ludzkim siebie samego jako zadatek, jako upominek swojej najwyższej miłości".


Jezus Chrystus, opuszczając ziemię, nie chciał, abyśmy pozostali tu sierotami. Znalazł więc sposób na przebywanie z nami do końca świata w postaci Najświętszej Eucharystii. Zapewnia nas o tym, mówiąc do swoich uczniów: A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 20). Św. Piotr z Alkantary, opisując związek Pana Jezusa jako niebieskiego Oblubieńca z Jego ziemską Oblubienicą – Kościołem świętym, mówi, iż „Pan nie chciał zostawić swej Oblubienicy samotnej i opuszczonej i dlatego sam został towarzyszem jej wygnania w Przenajświętszym Sakramencie".


Św. Teresa mówiła: „Ubogiemu wieśniakowi nie wolno zbliżać się do króla i osobiście z nim rozmawiać. Jeśli ma do niego jakąś prośbę, musi udawać się przez pośrednika. Lecz z Tobą, o najwyższy Królu chwały, nie potrzeba nam pośredników, każdy może przystąpić do Twego tronu w Przenajświętszym Sakramencie. W każdej chwili nas wysłuchujesz i bezpośrednio z nami przebywasz". Wielcy tego świata otaczają się blaskiem swej chwały, by w innych wzbudzić bojaźń i szacunek. Jezus Chrystus, nasz Król i Zbawiciel, chcąc nas przyciągnąć do siebie i wzbudzić w naszych sercach ufność, kryje swój majestat pod osłoną chleba, by wielkość Jego nas nie olśniła. Niestety, Pan Jezus w Przenajświętszym Sakramencie doznaje wielu wzgard od niewiernych i grzeszników. Najświętszy Sakrament jest często bezczeszczony. Pan Jezus przewidział te zniewagi, a jednak chciał zamieszkać na naszych ołtarzach i nie odmówił nam swej Bożej obecności wśród nas z tego powodu.


Wielu pielgrzymów odbywa dalekie podróże do Loreto, w celu nawiedzenia domu, w którym żył Pan Jezus w młodości. Wielu pielgrzymuje do Ziemi Świętej w celu uczczenia świętych miejsc narodzenia, męki i śmierci Chrystusa. Tymczasem On sam, ze swym Bóstwem i człowieczeństwem, we wszystkich tajemnicach swego życia cierpiącego i uwielbionego jest stale, żywo i prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie.


Największą radością dla świętych było nawiedzanie Pana Jezusa w sakramencie Eucharystii. […]. Dla duszy kochającej Pana Jezusa nie ma nic milszego i radośniejszego ponad trwanie u Jego stóp. Ponad przyjacielską z Nim rozmowę, nad przebywanie z Nim prawdziwie i żywo obecnym w Sakramencie, nad możliwość składania siebie w ofierze Jego najświętszej miłości, nad wpatrywanie się w Niego z wzrastającym z każdą chwilą pragnieniem widzenia Go twarzą w twarz w królestwie niebieskim.