Strona główna

Aktualności
Dodano: 2015-02-28 09:42:05
Dodano: 2015-02-28 09:33:47
Dodano: 2015-02-21 19:22:52
Dodano: 2015-02-21 17:31:00

Współczesna gospodarka światowa odczuwa skutki masowego procederu aborcji. W ciągu ostatnich 50 lat wymordowano 2 miliardy nienarodzonych dzieci, czyli jedną trzecią ludzkości – przypomniał 26 lutego w Rzymie Joseph Meaney, dyrektor ds. koordynacji międzynarodowej Human Life International.

 

Zastrzegł on, że aborcja jest przede wszystkim ogromną zbrodnią, ale niekorzystne odbija się również na gospodarce. W krajach ubogich, gdzie nie ma rozwiniętych systemów emerytalnych, dzieci są dla rodziców jedynym oparciem na starość, w krajach bogatych zmniejsza się produkcja i konsumpcja. Bardzo wyraźnie skutki aborcji i mentalności antykoncepcyjnej widać na przykład we Włoszech – powiedział dyrektor.

 

„Każdy, kto żyje we Włoszech, dobrze wie, że aborcja i ogólnie - kontrola płodności doprowadziły do tak radykalnego zmniejszenia liczby ludności, że już za kilka lat zabraknie pieniędzy na emerytury" – stwierdził w Radiu Watykańskiemu J. Meaney. Zwrócił uwagę na ogromne naruszenie proporcji między ludźmi w wieku produkcyjnym a emerytami, dodając, że jest to oczywiste dla wszystkich.

 

Ale na skutek aborcji cierpią też tak rozwinięte gospodarki jak amerykańska. Oblicza się, że przeciętny Amerykanin wnosi w ciągu swego życia do gospodarki USA 3 mln dolarów. Konsumuje za 2,7 mln dolarów. Samych podatków płaci przeciętny mieszkaniec USA ponad 950 tys. dolarów. "Tego wszystkiego teraz nie ma. Ci ludzie zostali wyeliminowani przed narodzeniem i nie wnoszą swego wkładu w rozwój kraju. W sumie na aborcjach amerykańska gospodarka straciła 4 tryliony dolarów, bo w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono już 55 mln aborcji" - powiedział rozmówca rozgłośni papieskiej.

 

Zaznaczył, że każde zabite dziecko to wielka strata dla gospodarki. "Oczywiście każda aborcja to o wiele więcej niż strata ekonomiczna. To przede wszystkim wielka tragedia dla każdej rodziny, która została nią naznaczona, dla każdej osoby, która zdecydowała się na przerwanie ciąży. Ale również straty ekonomiczne z tego powodu są zdumiewające” - dodał na zakończenie J. Meaney.

 


Źródło: KAI