Strona główna

Aktualności
Dodano: 2014-04-13 09:23:45
Dodano: 2014-04-11 20:02:59
Dodano: 2014-04-11 19:59:27
Dodano: 2014-04-06 07:59:43
Dodano: 2014-04-05 12:09:24
Klucz do odczytania wydarzeń Wielkiego Tygodnia zdaje się tkwić w zawołaniu: pójdź drogą za Jezusem. Z jednej strony, widać to już w Starym Testamencie, w pierwszym czytaniu, wejście na szlak z Bogiem znaczy, że łatwo nie będzie. Ale koniec końców, zwycięstwo należy do Boga, a tym samym do tych, którzy podążają Jego drogami. Znakiem wskazującym, że to ten właśnie szlak, będzie umiejętność słuchania drugiego człowieka, pokrzepienie strudzonego serca i wsparcie w walce z trudami codzienności. Takim znakiem może też być wroga postawa współczesnego świata do Chrześcijaństwa. Żyjemy w takim rejonie świata gdzie Chrześcijaństwo jest co najwyżej śmieszne i nieodpowiednie. Bo we współczesnym świecie dominuje postawa bycia ponad problemami zwykłych ludzi, bycie kimś lepszym, bardziej oświeconym i raczej zdobywcą niż sługą. W niektórych rejonach tego świata ludzi się zabija tylko dlatego, że chcą pozostać na drodze za Jezusem.

Jezus będąc Bogiem zniża się do poziomu człowieczeństwa, przypominając nam jaką posiadamy godność w dziele stworzenia. No, nie tylko nam, ale przede wszystkim przeciwnikom Bożego ładu. Jezus Chrystus posłuszeństwem wobec Boga Ojca przypomina nam, że Bóg nie ma zamiłowania do cierpienia, ale do misji zleconej nam przez Ojca Niebieskiego. Jezus pozostał wierny do samego końca. W Ogrójcu wystarczyło słowo, by Jego przeciwnicy padli na ziemię. A jednak nie wycofuje się ze swej misji. Niczego nie próbuje odkręcać, dojaśniać, tłumaczyć. Zdaje się na wolę tych, którzy popadli w nienawiść do Niego. To raczej nieosiągalny ideał, ale nie chodzi o doskonałość, jednak możemy uznać, że kierunek jest odpowiedni. Jesteśmy w o tyle lepszej sytuacji, że wiemy kto tam zwyciężył.

Tak więc, nasza postawa powinna wyrażać się posłuszeństwem Bogu i służbą wobec ludzi. W dzisiejszym świecie dążeń do splendoru, omijania trudności i cierpienia to niełatwe, a nawet przysparzające wrogości i wrogów. Powszechnie nie ma zrozumienia dla problemów drugiego człowieka, nie ma wgłębienia się w kontekst, natomiast jest czepianie się, łatwe wydawanie wyroków i ocena. Nikt nie chce pomagać nieszczęśnikom w potrzebie, poprzestając na powierzchownych oskrażeniach wynikających z hołdowania niskim instynktom. Folguje się własnym przewrotnościom, złośliwości i kłótliwości, w przekonaniu stania na straży słusznej sprawy. Albo ucieka się w tzw. święty spokój, bo po co się wychylać. Zrzędzić łatwiej.

Dlatego Chrześcijaństwo zawsze będzie w opozycji do świata. Dlatego przyznanie się do Jezusa jest objawem odwagi. Ponieważ przyznanie się do Jezusa, to bycie ponad własne słabości i słabości innych ludzi. Stąd właśnie ta wrogość, ponieważ ujawnia się to, że splendoru tego świata potrzebują tchórze i rzeczywiści nieudacznicy.